[1] Geneza bloga


Mogłaby pani, właściwie nie wiem czy pani by chciała, ale myślę, że dobrze by to pani zrobiło. Próbowała pani zapisywać wspomnienia? Myśli? Jak u pani z pisaniem? Lubi pani? Mogłaby mi pani później pokazać takie notatki, to bardzo by ułatwiło nam pracę, czasami coś prościej napisać niż powiedzieć, czasami coś przychodzi do głowy pod wpływem chwili, pod wpływem papierosa. Pani dużo pali, prawda? Później te myśli gdzieś uciekają a często byłyby dla nas przydatne.

Wybór - blog. Na razie nie zdradzę się z tym zamiarem. Kiedy jutro rozłożę się na "kozetce"- ta "kozetka" to krzesełko nieśmiało mogące udawać fotel, z pękniętym oparciem, w najbliższym czasie ma być wymienione;

teraz w trakcie remontu gabinetu jesteśmy, będzie wygodniej, niedługo będzie wygodniej

- no więc kiedy jutro się tam rozłożę, tj. kiedy tam sztywno usiądę, przyznam, że postanowiłam spisywać jakieś wspomnienia, ale jeszcze nie wiem, kiedy zechcę je pokazać i nie wyjawię w jakiej formie zamierzam to robić.
Nie wiem czy blog jest dobrym pomysłem, może miało być bardziej intymnie?
W moim odczuciu intymność niepatrzenia rozmówcy w oczy jest wystarczająco intymna.

2006-11-24 02:01:41 ||skomentuj (5)


♣    ♣    ♣    ♣    ♣